-Mając 10 lat doszedłem do szkoły do której chodziła moja kochana żona. Ale nie myślcie, że tak od razu się w niej zakochałem- powiedział
-Ale za to mi od razu wpadł w oko i nie wypadł już nigdy - odpowiedziała Roksana
-Oczywiście mi to wybaczyłaś prawda?
-Tak. Dlatego teraz zawsze Wam powtarzam, żeby się nie poddawać.
- Dziadku to jak to się stało, że spodobała Ci się babcia? - zapytała Karolina
-No wiesz.. Od tego są przyjaciele - odpowiedziała Roks
-Jak to?
-Gdyby nie Zyta, nigdy by nie było tak jak jest teraz. To ona pierwsza napisała do kolegów Patryka i tak właśnie zaczęła się nasza MIŁOŚĆ.
- Od niej?
- Tak. Niestety nasze drogi rozeszły się po niecałym roku.
-Wtedy zaczeliśmy ze sobą pisać. - powiedział Patryk
-23 września wasz dziadek po raz pierwszy do mnie napisał - wtrąciła Roks
-Jejku babciu, pamiętasz to? - zapytał Kacper
- Takich dat się nie zapomina. Mam ich więcej
-Więcej? - zapytali wszyscy ze zdziwieniem
-Oczywiście. 18 listopad nasz kontak się urwał, 12 maj kontakt powrócił, 21 czerwca byliśmy na pierwszej niby randce która nie była randką, 6 lipca wasz dziadek powiedział że mu się podobam, 27 grudzień napisał że nie chciałby aby to znów się skończyło i żebyśmy nic nie zmieniali chyba że na lepsze a potem stwierdził że jestem pierwszą i ostatnią dziewczyną której coś takiego pisze, 1 styczeń o 00:00 powiedział, że mnie kocha, 25 grudnia oświadczył mi się, a 19 czerwca wzieliśmy ślub.
- Tak, pamiętam to. Roksana była niesamowita - oświadczył Patryk
- Ale dziadku, co się stało, że straciliście kontakt? - zapytała Kinga
-Zazdrość moja droga. Ja byłem zazdrosny, bo myślałem, że ona coś czuje do mojego kolegi i zacząłem pisać do Zyty, a Roksana była zazdrosna bo pisałem do Zyty a do niej nie.
-I gdyby nie Krzysiek, do którego niby coś czułam nie zaciągnął go do mnie pod dom to nigdy by się to znów nie zaczęło - oświadczyła Roksana - Jestem mu za to bardzo wdzięczna
- Ja też - uśmiechnął się Patryk
-Ekhm, ekhm, nie zapomnieliście o kimś? - upomniała się Anastazja
-Ach tak - zaśmiała się Roksana - moja kochana przyjaciółka też bardzo nam później pomogła, zresztą zawsze mogłam na nią liczyć.
-Ale jak to wyglądało między Wami nastolatkami? - zapytał mąż Anastazji Karol
Roksana i Patryk szeroko się do siebie uśmiechneli, bardzo miło wspominali ten czas.
-No więc pisaliśmy do późnych godzin, rozmawialiśmy o wszystkim i planowaliśmy cudowne życie razem. Dokładnie tak, w wieku 14 lat wymyśliliśmy, że zajdę w ciąże w wieku 16 lat będziemy mieć dzieci o imieniu Ala i Paweł, a reszta to już sama poleciała - powiedziała Roks
-Ale nie zapominaj, że wtedy mieliśmy mieszkać pod mostem, a ja miałem Ci przynosić codziennie jajecznice do łóżka
-Kochanie, nie zapomnę tego nigdy. Tak samo jak i tego, że miałeś kupić mi wille w Las Vegas.
Patryk uśmiechnął się.
-A wiecie jak wasza babcia tańczy? Na każdej dyskotece tańczyliśmy razem. Ba, to dla niej zacząłem chodzić na dyskoteki
-Miałam na niego zawsze dobry wpływ.
-A co z tym wyznawaniem miłości 1 stycznia? - zapytało jedno z wnucząt
-W czasie Świąt Bożego Narodzenia pisaliśmy codziennie, do bardzo późna i o wszystkim. Opowiadałam mu, że nie chce żeby to się kończyło i że lubie mu się podobać. To właśnie w tych dniach napisał 'to coś' po któym stwierdził że jestem pierwszą i ostatnią której coś takiego pisze. Później powiedział, że musi mi coś powiedzieć. Bardzo się tego nie mogłam doczekać szczególnie, że chciał to zrobić do końca roku. Zrobił to w Sylwersta, kiedy byłam u Anastazji. Napisał wtedy 'Powiem Ci to wprost, kocham cie'. Przez 17 minut nie wiedziałam co odpisać. I jeszcze tego samego dnia wieczorem też mu wyznałam co do niego czuję. Ten dzień wszystko zmienił. - opowiadała
-Roks, kochanie, masz tyle lat, a tak doskonale to pamiętasz. - powiedział Patryk.
Roksana miała łzy w oczach, ale to nie były łzy smutku lecz szczęścia.
(cdn.)
-W czasie Świąt Bożego Narodzenia pisaliśmy codziennie, do bardzo późna i o wszystkim. Opowiadałam mu, że nie chce żeby to się kończyło i że lubie mu się podobać. To właśnie w tych dniach napisał 'to coś' po któym stwierdził że jestem pierwszą i ostatnią której coś takiego pisze. Później powiedział, że musi mi coś powiedzieć. Bardzo się tego nie mogłam doczekać szczególnie, że chciał to zrobić do końca roku. Zrobił to w Sylwersta, kiedy byłam u Anastazji. Napisał wtedy 'Powiem Ci to wprost, kocham cie'. Przez 17 minut nie wiedziałam co odpisać. I jeszcze tego samego dnia wieczorem też mu wyznałam co do niego czuję. Ten dzień wszystko zmienił. - opowiadała
-Roks, kochanie, masz tyle lat, a tak doskonale to pamiętasz. - powiedział Patryk.
Roksana miała łzy w oczach, ale to nie były łzy smutku lecz szczęścia.
(cdn.)